poniedziałek, 20 stycznia 2014

Fresh start.

Nowy rok to idealna okazja do zmian, przemyśleń i postanowień. Obnażamy przed sobą smutne fakty i staramy się zmienić w następnym roku. Wielu z nas wytycza noworoczne oczekiwania wobec siebie, które próbuje spełnić. No, przynajmniej na początku. Wiem, bardzo wcześnie wzięło mi się na noworoczne pierdoły, ale lepiej późno niż wcale. Na mojej "liście' znalazło się m.in. oszczędzanie na laptopa, praca w wakacje, zdrowe żywienie i inne takie. Postanowiłam też nie oglądać się za siebie. To co było, to było i nie warto tego roztrząsać na nowo. Zakopać gdzieś w swojej głowie, najlepiej wrzucić do skrzynki z kluczykiem, przekręcić, a kluczyk zapodziać w myślach, snach i wspomnieniach. Nowy rok daje dużo możliwości, nie wolno ich zmarnować :)




Wciąż nie mogę uwierzyć, jak czas szybko nam umyka. W zeszły czwartek zdarzyło się coś, na co czekałam
całe 9 lat. Bal. I już po nim. Za chwilę opuszczę tę szkołę. I wszystko się okaże. :))

2 komentarze:

  1. Dokładnie... Nowy rok, nowe życie...
    Obserwuję:*
    ulkablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę, żeby udało się z tym laptopem ;) Ja postanowiłam, że na wakacjach zapiszę się na kurs gry na perkusji, choć to trochę nie pasuje do dziewczyny... ale myślę, że będzie ciekawie! Dużo szczęścia w nowym roku! :) Obserwuję. Pozdrawiam

    http://loveilivesiforever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja,
Wchodzę na blogi opisane w komentarzach, które zawierają coś więcej niż 'fajna notka, zapraszam do mnie'